Brief w liczbach: 7 pytań o unit-ekonomię
Brief to nie formularz do odhaczenia, to fundament. To, czego dowiadujemy się na pierwszym spotkaniu, kształtuje całą ekonomię projektu. Dlatego zamiast pytać o ulubiony kolor, zadajemy pytania o liczby — bo na liczbach buduje się strony, które sprzedają.
Siedem pytań o unit-ekonomię
Zanim narysujemy pierwszy ekran, musimy zrozumieć, jak twój biznes zarabia. Bez tego projektujemy w ciemno. Oto siedem pytań, które zadajemy na starcie.
- Średnia wartość zamówienia i częstotliwość zakupów
- Obecny koszt pozyskania klienta
- Obecna konwersja leada i transakcji
- Marża i punkt rentowności
- Sezonowość popytu w roku
- Udział zwrotów i odejść klientów
- Docelowy ROMI, jaki uznajesz za sukces
Dlaczego to ważniejsze niż kolor logo
Kolor logo nie powie nam, ile możemy wydać na reklamę, by wyjść na plus. Unit-ekonomia natomiast pozwala ustalić, czy strona w ogóle ma sens w obecnym modelu. Czasem lepiej poprawić marżę niż ładować kolejny landing.
O kolorze logo pogadamy jako punkt dziesiąty. Najpierw liczymy pieniądze.
Co z tych liczb budujemy
Na podstawie odpowiedzi układamy strukturę strony i scenariusze, które sprzedają. Jeśli koszt leada musi spaść, projektujemy ścieżkę skróconą. Jeśli wartość zamówienia jest niska, stawiamy na powtarzalność i cross-sell. Brief w liczbach to mapa, nie ankieta.
- Struktura strony dopasowana do lejka sprzedaży
- Priorytety contentowe wynikające z intencji
- Realistyczny cel konwersji, a nie życzeniowy
- Budżet reklamy uzgodniony z dopuszczalnym ROMI
Klienci często boją się tych pytań, bo brzmią jak księgowość. Ale to one chronią ich przed ładną stroną, która nie przynosi zapytań. Im dokładniejszy brief, tym szybszy i pewniejszy wynik — i tym mniej niespodzianek po wdrożeniu.
Co, jeśli nie znasz swoich liczb
Wiele firm przychodzi z briefem wizualnym, a nie liczbowym. To nie problem — pomagamy je zebrać. Zestawiamy dane z CRM, analityki i call trackingu, by odtworzyć ekonomię, zanim narysujemy cokolwiek. Brief w liczbach można zbudować razem, nie musisz mieć go gotowego przed pierwszym spotkaniem.
- Wyciągamy historię transakcji z systemu CRM
- Łączymy źródła ruchu z realnymi zamówieniami
- Szacujemy marżę na podstawie faktur i kosztów
- Ustalamy realny cel ROMI do wpisania w umowę
Brief a zakres prac
Znajomość ekonomii pozwala uczciwie ocenić zakres. Czasem strona nie jest wąskim gardłem — brakuje leadów z reklamy albo zespół źle obsługuje zapytania. Wtedy uczciwie powiemy, by nie robić redesignu, tylko naprawić lejek. Brief chroni cię przed płaceniem za rozwiązanie niewłaściwego problemu.
Przykład z praktyki
Klient przyszedł po ładny landing, a z danych wyszło, że jego obecna strona konwertuje przyzwoicie, ale koszt kliknięcia w Direct był za wysoki. Przesunęliśmy budżet na optymalizację stawek i grupy słów, a landing pozostał bez zmian. Zapytania wzrosły bez wydawania złotówki na redesign, co potwierdza, że liczby rządzą zakresem.
Brief a czas wdrożenia
Dobrze zebrany brief skraca czas projektu. Gdy od początku wiemy, co i dla kogo sprzedajemy, nie tracimy tygodni na poprawki wokół niejasnej wizji. Precyzyjne liczby to mniej iteracji, mniej nieporozumień i szybszy efekt dla biznesu, który nie czeka.
Co wrzucamy do briefu jako pierwsze
- Główny cel biznesowy wyrażony w liczbach
- Grupa docelowa i jej intencje zakupowe
- Obecne źródła ruchu i ich jakość
- Budżet oraz akceptowalny koszt pozyskania
Te cztery punkty wystarczą, byśmy mogli zaproponować konkretną strukturę, a nie ogólny szablon. Reszta doprecyzuje się w trakcie, ale fundament musi być liczbowy, inaczej projektujemy w ciemno i trafiamy obok celu.
Podsumowując: brief w liczbach to nie audyt, lecz umowa o celu. Gdy obie strony znają ekonomię, projekt przestaje być dziełem sztuki, a staje się narzędziem biznesu.
Otrzymaj wycenę
za darmo w 1 dzień.
Odpowiemy w ciągu dnia roboczego. Na połączeniu — konkrety o terminach, budżecie i wyniku, a nie «wyślemy ofertę mailem».